 |
Fundacja „Moje Wojenne Dzieciństwo” „OPP”
ul. Chmielna 15 pok 103
00-021 Warszawa
tel. (22) 838 40 47, (22) 827 48 06
KRS: 0000177984
Konto Fundacji „Moje Wojenne Dzieciństwo”:
BANK PEKAO S.A.
98 1240 6175 1111 0000 4577 1756
Prezes: Eulalia Rudak
e-mail: e.rudak@neostrada.pl
Informacja o działalności
Fundacji „Moje Wojenne Dzieciństwo”
Statutowym celem działania Fundacji jest:
|
• |
zbieranie dokumentacji, wspomnień i zapisów historycznych o losie i martyrologii dzieci czasu wojny, |
• |
program badawczy mający zachować pamięć o krzywdach jakie wojna wyrządza dzieciom i dostarczanie tej wiedzy do różnych kręgów społecznych, |
• |
pielęgnowanie polskości i podtrzymywanie tradycji narodowej, |
• |
działanie na rzecz integracji europejskiej, |
• |
skupianie wokół idei Fundacji twórców, miłośników historii, przedstawicieli nauki i wolontariuszy tej sfery działania w kraju i zagranicą, |
• |
popieranie i promocja działań na rzecz łagodzenia skutków stresu wojennego, |
• |
wyrównanie szans rodzin i osób pokrzywdzonych działaniami wojennymi, |
• |
pomoc ofiarom konfliktów zbrojnych i wojen. |
|
|
Fundacja działa na zasadzie „non profit ”, realizując swoje cele opiera się na pracy społecznej Zarządu Fundacji i wolontariuszach. Od maja 2004 Fundacja posiada status organizacji pożytku publicznego.
W czasie dziewięcioletniej działalności:
|
• |
Wydaliśmy drukiem 18 tomów pt. „Moje wojenne dzieciństwo” zawierających około 220 wspomnień dzieci wojny (format A5 około 300 str. i nakład 1500 egz. każdy).
|
• |
Wydaliśmy kilka broszurek:
• |
„Ślad życia” (2000 r. – 1000 egz.); |
• |
„Artyści w czasie wojny” (2006 r. – 500 egz.); |
• |
„Symbole wielkanocne” (2006 r. – 500 egz.); |
• |
„Dni znaczone kromka chleba” 3 broszurki (2006, 2007, 2008 r. w nakładzie 1500 egz. każda).
|
|
• |
Zorganizowaliśmy 6 wystaw:
• |
„Dzieci Wojny” w Muzeum Niepodległości – pokazano pamiątki dzieci z czasów wojny (trwała ponad pół roku); |
• |
„Gdzie mój dom, gdzie moje miasto” w Centralnej Bibliotece Rolniczej – pokazano etapy zniszczeń Warszawy w porównaniu ze zdjęciami przedwojennymi, trwała ponad cztery miesiące, tę wystawę pokazaliśmy we wrześniu 2006 r. w holu Sejmu RP (patronował Marszałek Sejmu Marek Jurek), w lutym 2007 w Muzeum Niepodległości – trwała do 15 czerwca 2007 r., w październiku była pokazana w Urzędzie Dzielnicowym na Targówku.; |
• |
„Moja Warszawa” wspólna z Muzeum Niepodległości – pokazane były wojenne pamiątki warszawskie, wyciągnięte z gruzów oraz przedwojenne zachowane w ocalałych domach – trwała 3 miesiące; |
• |
„Dzieci czują i rysują gehennę obozów koncentracyjnych” w Centralnej Bibliotece Rolniczej – otwarta w sierpniu trwała do października 2007 r. |
• |
„Krakowskie Przedmieście onegdaj, wczoraj ... w wojennych wspomnieniach dzieci” – otwarta w sierpniu 2008 roku, trwała 2 miesiące. |
• |
„Humor pomagał” – wystawiana 3 krotnie
|
|
• |
Do każdej wystawy wydaliśmy obszerny folder w nakładzie 1000 egz.
|
• |
Zorganizowaliśmy 6 sympozjów:
• |
„Losy wojenne dzieci warszawskich”, |
• |
„Pomoc dzieciom w czasie wojny”, |
• |
„W obronie kultury dzieci wojny”, |
• |
„Skazane na wygnanie dzieci z Powstania Warszawskiego”, |
• |
„Nasze powroty”, |
• |
„Ludnośc i dzieci w okupowanej Warszawie 1939 – 1945”.
|
|
• |
Referaty sympozjów wydaliśmy drukiem.
|
• |
W latach 2007/2008 nagraliśmy film dokumentalny „WYPĘDZENIE – 1944” jest to zapis relacji dzieci wypędzonych z Warszawy w czasie Powstania Warszawskiego. Wiele z nich osadzono w obozach koncentracyjnych nazywając „bandytami warszawskimi”, oznaczając i traktując jako więźniów politycznych.
|
• |
Wspomnienia kilku osób zostały zawarte w filmie pełnometrażowym „12 ton – oni tam wszyscy są”.
|
• |
Nasze wspomnienia znalazły się także w wydawnictwie Muzeum Historycznym m. st. Warszawy „Wypędzeni z Warszawy 1944 - Losy Dzieci” w tłumaczeniu na język angielski i niemiecki. Materiały nagrane znalazły się też na wystawie w Muzeum Historycznym.
|
• |
Wiele osób udzielało wywiadów dla telewizji, radia i rejestrów filmowych.
|
• |
Prowadzimy także dla kombatantów i ofiar wojny program łagodzenia skutków długotrwałego stresu wojennego, w tym celu wydaliśmy książkę popularyzatorską pt. „Stres wojenny – skutki i ich łagodzenie”, w tym programie organizujemy kilka razy w roku spotkania rocznicowe i świąteczne każdorazowo dla około od 100 do 300 kombatantów i dzieci wojny. Te spotkania pozwalają na odreagowanie dawnych przeżyć i trudów związanych z wiekiem i chorobami.
|
• |
Podejmowaliśmy także inne przedsięwzięcia m.in. upamiętnianie żołnierzy konspiracji tworzących środki walki dla armii podziemnej. Dla uczczenia tych żołnierzy powstał z naszej inicjatywy i naszymi staraniami Pomnik na Placu Grzybowskim – „BOHATEROM DRUGIEJ LINII”.
|
|
Naszym dużym przedsięwzięciom patronują osobistości życia publicznego: Marszałek Sejmu, Prezydent Warszawy, Minister UdsKiOR, Przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego, Prezes ZG ZKRPiBWP.
|
• |
W latach 2005, 2006, 2008 uczestniczyliśmy w spotkaniach z Niemcami z Instytutów Kulturalno Naukowych w Essen, w Siegen, i organizacji pogranicza oraz w Warszawie dzieląc się naszymi osiągnięciami w zakresie upamiętniania losów dzieci w czasie wojny. Nasza przedstawicielka wygłosiła w Essen i w organizacji pogranicza referaty autorstwa Eulalii Rudak i Róży Laurow Krzywobłockiej wraz z ich krótkimi wspomnieniami wojennymi. Materiały te zostały wydrukowany w języku niemieckim w książce pt. „Zwischen Zwangsarbeit, Holokaust und Vertreibung....” i w wydawnictwach Instytutu kulturalno Naukowego w Essen.
|
• |
Kilka osób poprzez Fundację uczestniczyło w konferencji Instytutu w Essen i przekazało tam swoje wspomnienia.
|
• |
Od czterech lat prowadzimy z młodzieżą akcje „Orędowników Pamięci” – są to: spotkania historyczne dla młodzieży (np. „Dzieci w powstaniach narodowych”, „Artyści w czasie wojny i ich dziecięce wspomnienia”), porządkowanie opuszczonych mogił żołnierzy i ofiar wojny na cmentarzach warszawskich. Brała w tych zadaniach młodzież szkół warszawskich ponad podstawowych , a także szkół: z Grójca, z Piastowa, z Radziejowic oraz studenci – praktykanci niemieccy, oraz młodzież Zespołu Szkół Specjalnych z Warszawy. Pod naszą opieką znalazło się ponad 150 mogił i kilkanaście miejsc straceń.
|
• |
W 2011 roku zorganizowaliśmy program pt. „Drogi wypędzeń – Warszawa 1944” – 23 września 2011 roku 4 grupy młodzieży (2 na Woli, 2 na Ochocie) spotkały się z osobami, które w 1944 roku pod karabinami maszynowymi i nadzorem najgorszych szubrawców w niemieckich mundurach zostały wypędzone ze swoich domów i pędzone przez ulice Warszawy pełne zniszczeń, trupów zburzonych i palących się domów. Wśród wypędzanej ludności cywilnej były dzieci, które najciężej przeżyły te szokujące represje w odwecie za Powstanie Warszawskie. Wiele z nich zostało potem wywiezione do obozów koncentracyjnych. Spotkanie zaczynało się przy domu lub w miejscu po domu, z którego została wypędzona osoba prowadząca. Młodzież była poprowadzona ulicami wypędzeń i zapoznawała się z tą częścią historii miasta, dzieci, ich szkoły, przeżyć. Grupy na Ochocie docelowo spotkały się na pl. Narutowicza, tam wsiadły do tramwaju zabytkowego, pojechały ulicami dookoła Warszawy i dojechały do Cmentarza Powstańców Warszawy i spotkały się z grupami z Woli. Wszyscy uczestnicy otrzymali przywieziony posiłek i napoje. Młodzież wysłuchała informacji Jerzego Janowskiego o założeniu Cmentarza Powstańców i jego historii, potem opowieści Mścisława Lurie o tym jak jego trójka rodzeństwa zginęła w egzekucji na Woli, a matka będąca wtedy w ostatnim miesiącu ciąży kilkakrotnie postrzelona uratowała się, by wkrótce urodzić syna – Mścisława. Tej opowieści młodzież wysłuchała przy tablicy, która pokrywa grób 117 trumien z 20 tonami prochów warszawiaków zamordowanych w czasie Powstania Warszawskiego. Tam zapalono znicze. Zapalono również znicze przy miejscu upamiętnienia Szarych Szeregów razem z grupą starszo-harcerską (5 os.). Następnie 2 wolskie grupy młodzieży pojechały zabytkowym tramwajem na objazd Warszawy. Jeden wagon nie mógł, ze względów bezpieczeństwa zabierać więcej niż 20 osób – tylko miejsca siedzące. Dlatego młodzież jechała w dwóch podwójnych składach tramwajowych.
Wszyscy uczestniczy dostali przypinkę biało czerwoną z logo Fundacji i napisem Orędownicy Pamięci. Młodzież została wyposażona w kremowe szaliki atłasowe z nadrukiem kolorowym znaków wszystkich grup i organizatorów uczestniczących w „Drogach wypędzeń Warszawa 1944”
Poza tym wszyscy dostali mapki tej części Warszawy, która poznawali z okresu przedwojennego i z czasu Powstania Warszawskiego z zaznaczoną drogą oraz zestaw zdjęć archiwalnych z Woli i Ochoty. Na zakończenie wręczono młodzieży książeczkę z sympozjum „Ludności i dzieci w okupowanej Warszawie 1939 – 1945” Spotkanie trwało od godz. 9.00 do 14.00. Udział wzieły dzieci i młodzież z Zespołu Szkól Specjalnych nr 63, (21 os.) Z Gimnazjum nr 44 Warszawa (15 os.), Szczepu 17 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Gen. J. Jasińskiego (14 os.) oraz grupa międzynarodowej młodzieży – wolontariuszy Fundacji Polsko Niemieckie Pojednanie (10 os.). Łącznie udział wzięło 85 osób.
Prowadzącymi były osoby z Fundacji &dbquo;Moje Wojenne Dzieciństwo” – Eulalia Rudak, Wiesława Flisek, Anna Zielińska, Danuta Pastuszyńska, Julian Stola, Krystyna Małecka i osoby ze Stowarzyszenia Więźniów – Byłych Dzieci Hitlerowskich Obozów Koncentracyjnych – Elżbieta Sobczyńska, Róża Laurow, Maria Kosk, Jerzy Ulatowski, Wiesława Borysiewicz, Henryk Duszyk, Jacek Nadolny, Nauczyciele i Opiekunowie: Anna Kobylanska, Beata Degiel, P. Degiel, Jacek Flisek, Michał Kiembrowski (prelegent w tramwajach), Michał Powałka (rzecznik TW), motorniczy zabytkowego tramwaju.
|
• |
13 grudnia 2011 roku odbyło się spotkanie uczestników „Dróg wypędzeń Warszawa 1944” . Młodzież wypowiadała się bardzo pozytywnie na temat tego rodzaju rekonstrukcji wydarzeń, każdy uczestnik otrzymał od Fundacji Moje Wojenne Dzieciństwo wydrukowane podziękowanie. W spotkaniu uczestniczył także pisarz, P. Romuald Karaś Członek Kapituły Nagrody im. Witolda Hulewicza, i autor scenariusza do filmu o dzieciach w Powstaniu Warszawskim - „12 ton – Oni tam wszyscy są” . P. Romuald opowiedział o autentycznej postaci swojej książki „Nazywam się Pekosiński” o losach chłopca z uszkodzonym kręgosłupem, bez domu, bez rodziny, bez nazwiska. Pekosinski to nazwisko jedyne na świecie nadane mu od skrótu organizacji społecznej, która się nim opiekowała.
Na zakończenie podzieliliśmy się opłatkiem, było wiele serdecznych wzruszeń, był mały poczęstunek - ciasteczka, pierniczki, naturalne soki owocowe i jak przy wszystkich spotkaniach krówki z logo naszej Fundacji.
Czy osiągnęliśmy rezultaty? Sądzimy, że odpowiedzią mogą być wypowiedzi uczestników spotkania:
We wrześniu 2011 roku kilku uczniów naszej szkoły, wraz z nauczycielką historii panią Beatą Degiel, udało się na wycieczkę, zorganizowana przez Moje Wojenne Dzieciństwo. W trakcie trwania akcji mieliśmy przejść ulicami wygnań, spotkać się ze świadkami historii a także przejechać się zabytkowym tramwajem.
Jak dotąd traktowałam II wojnę światową jak coś wymyślonego, na rzecz filmów i książek. Wydawało mi się to tak odległe, od dnia dzisiejszego, że aż niemożliwe. Jednak wycieczka ta, zmieniła cały mój pogląd na ten temat.
Usłyszałam historie opowiedziane przez weteranów, którzy doświadczyli piekła jakie zrządził im los, piekła które zniweczyło ich plany, marzenia. Wielu z nich było młodszych niż ja, kiedy zostawali zmuszeni do opuszczenia swych rodzinnych domów i wywożeni do obozów koncentracyjnych, gdzie nie było dla nich litości. Często widzieli jak giną ich przyjaciele, członkowie rodziny, znajomi. Jednak przeżyli te wszystkie męki i są wśród nas do dziś, mają siłę i chęci by opowiadać nam i potomkom ich dręczycieli, o swych krzywdach.
Zobaczyłam łzy w oczach, smutek, rozpacz czasem uśmiech, lecz ani razu nie ujrzałam gniewu na twarzach opowiadających. Wraz z nimi płakaliśmy my słuchacze wzruszeni historiami o śmierci, pracy, głodzie i ciągłym strachu.
Jak już wspomniałam ta wycieczka zmieniła moje spojrzenie na wojnę a mianowicie stała się dla mnie jeszcze bardziej odległa od dzisiejszych czasów, jednocześnie uwierzyłam w nią, przestałam wątpić. Jednak akcja ta nie zmieniła u mnie tylko poglądów, zmieniła coś więcej, zaczęłam bardziej szanować ludzi starszych, przestałam przechodzić koło nich obojętnie, stałam się bardziej wrażliwa na ich potrzeby, a także zaczęłam cieszyć się z każdego dnia, z najmniejszych rzeczy, których przecież kiedyś tak ludziom brakowało.
Myślę, że każdy powinien choć raz usłyszeć to co ja słyszałam, by nabrać szacunku dla swej ojczyzny, za którą ginęli ludzie.
Karolina Jamiołkowska
Gimnazjum 44 Smolna
Inna uczestniczka – harcerka mówiła, że teraz inaczej patrzy na ulice którymi chodzi. One dla niej żyją tamtym życiem, te mury do niej przemawiają, nie są obojętne. Zamieszkiwali je ludzie pełni wiary w innych w Polskę.
Chłopiec ze Szkoły Specjalnej nr 63 powiedział, że szkoda niszczyć Warszawę, bo żeby ona była zginęło tyle ludzi. To trzeba szanować.
|
• |
Od czterech lat bierzemy udział w Warszawskim Święcie Chleba. Z tej okazji wydajemy broszurki pt. „Dni znaczone kromka chleba”, mówią one o tym, czym chleb był dla nas w czasie wojny i jak pomagali piekarze w walce z głodem. Wszystkie większe przedsięwzięcia są udokumentowane w druku, na filmie, w fotografii, w zapisie internetowym. |
|
|
|
Na poszczególne zadania staramy się o dotacje w M. St. Warszawy (w początkowym okresie znaczącej pomocy udzielał nam Urząd Dzielnicy Warszawa Śródmieście), Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Funduszu Inicjatyw Obywatelskich MPiPS i innych.
We wszystkich naszych przedsięwzięciach organizacyjnie pomagają nam: ZKRPiBWP Warszawa Śródmieście, (udziela nam swojej siedziby na mocy „Porozumienia”), Centralna Biblioteka Rolnicza, Muzeum Niepodległości, Muzeum Historyczne m. st. Warszawy, Fundacja Polsko – Niemieckie Pojednanie, Wydawnictwo i Drukarnia Alfa WERO, Dom Polonii, Catering ANONA, wiele osób prywatnych, dla których sprawa upamiętniania prawdy o wojnie a tym samym przeciwstawiania się konfliktom zbrojnym, w których giną niewinne dzieci jest bardzo ważna i godna włożonego trudu.
Wszystkie osoby w Radzie i Zarządzie Fundacji Moje Wojenne Dzieciństwo pracują bez wynagrodzenia. Są to osoby, które wojnę znają z autopsji, większość to osoby, które były wtedy polskimi dziećmi prześladowanymi przez okupantów, osadzane w obozach koncentracyjnych, pacyfikowa, przeznaczone na wynarodowienie, pozbawione rodziców i domów rodzinnych. Są to autentyczne ofiary wojny, które chcą zachować prawdę o okrucieństwie wojny, by ostrzegać przed nią.
|
|
Wszystkim serdecznie dziękujemy
Rada i Zarząd
Fundacji „Moje Wojenne Dzieciństwo”
|
|
|
|
|
|
|
|